Pozycjonowanie SEO
Pozycjonowanie SEO
Porządek w stronie, treściach i linkach. Tak, żeby Google rozumiał, czym się zajmujecie.
Więcej o usłudzeSołectwo widoczności
Pozycjonujemy strony, prowadzimy Google Ads i dbamy o to, żeby firma była widoczna także tam, gdzie ludzie pytają asystenta, a nie tylko klikają niebieski link.
Gdy już rośniecie, dokładamy stronę, szybkość, automatyzację i integracje. Najpierw widoczność.

Oferta
To czoło oferty: tu wpada ruch z Google. Budowa stron, szybkość i spięcie systemów są niżej, gdy ten ruch już macie.
Pozycjonowanie SEO
Porządek w stronie, treściach i linkach. Tak, żeby Google rozumiał, czym się zajmujecie.
Więcej o usłudzeGoogle Ads
Kampanie w wyszukiwarce i tam, gdzie klikanie ma prowadzić do rozmowy, nie do próżnego wykresu.
Więcej o usłudzeAI SEO
Widoczność w Google AI Overviews, ChatGPT, Perplexity i innych odpowiedziach, z których korzystają Wasze klientki i klienci.
Więcej o usłudzePięć rzeczy, z których składa się porządne SEO. Każda ma swój kolor na grafice, żadna nie działa samotnie.
Po ludzku
SEOłtys jest od tego, żeby firmę dało się znaleźć. Najpierw w Google: na liście wyników i w reklamach. Coraz częściej także w odpowiedziach, które ludzie dostają od razu, bez przeklikiwania dziesięciu niebieskich linków. Budowa stron, przyspieszanie, automatyzacja i integracje są w ofercie, ale wchodzą wtedy, gdy ruch już jest albo gdy obecna strona ten ruch gubi. Nie zaczynamy od przebudowy wszystkiego.
Pracujemy z firmami usługowymi, lokalnymi biznesami, sklepami i markami z całej Polski. Sołtys lubi konkretną ofertę: gabinet, warsztat, hurtownia, sklep, sieć punktów. Nie obiecujemy, że każda fraza wskoczy na szczyt. Umawiamy się na zakres prac, kolejność i raport, który da się przeczytać bez słownika.
Zaczyna się od audytu. Patrzymy, czy Google w ogóle widzi stronę, które adresy się dublują, czy tytuły mówią o usłudze, czy treść odpowiada na pytania klientów i skąd biorą się linki. Potem jest kolejka: najpierw to, co blokuje indeksację, później materiały i wzmianki z miejsc związanych z branżą.
Nie dokładamy słów kluczowych do starych akapitów i nie kupujemy worka linków znikąd. Porządki techniczne bywają widoczne w ciągu tygodni. Stabilny wzrost fraz, które sprzedają, zwykle potrzebuje kilku miesięcy. Ten horyzont mówimy po audycie, nie z ulotki.
Reklama ma sens, gdy pozycjonowanie jeszcze nie zdążyło urosnąć albo gdy sezon nie czeka. Układamy kampanie pod ofertę, piszemy reklamy, które obiecują to samo co strona docelowa, i mierzymy telefon, formularz albo zakup. Samo kliknięcie nie jest sukcesem.
Budżet mediowy płacicie w Google, osobno od naszej pracy. My pilnujemy konta: słowa wykluczające, stawki i frazy, które zżerają pieniądze. Jeśli zapytanie nie ma sensu dla Waszej oferty, mówimy to wprost, zamiast dokładać mu budżet na wszelki wypadek.
Coraz więcej osób pyta w okienku: Google AI Overviews, ChatGPT, Perplexity i podobne asystenty. AI SEO sprawdza, czy w takiej odpowiedzi pojawia się Wasza firma, z prawdziwą ofertą, a nie z przypadkowym zdaniem z forum.
Duża część pracy jest ta sama co w klasycznym pozycjonowaniu: jasne definicje, porównania, spójna nazwa i lista usług, fakty, które da się przypisać. Dochodzi przegląd tego, co asystenci mówią dziś. To nie jest osobna magia obok SEO. To drugi ekran, na którym ta sama firma musi być rozpoznawalna.
Ruch bez strony, która wstaje w telefonie, kończy się na progu. Szybkość mierzymy przez Core Web Vitals: największe wyrenderowanie treści (LCP), interakcję do kolejnego wyrenderowania (INP) i skumulowane przesunięcie układu (CLS). Mówimy, co konkretnie muli, i poprawiamy obrazy, fonty, skrypty albo pamięć podręczną.
Stronę firmową, bloga albo landing składamy na WordPressie, gdy chcecie sami dopisywać treści. Django bierzemy, gdy jest proces, konta albo logika, której nie warto składać z wtyczek. Żadne z nich nie jest z góry lepsze. Na rozmowie mówimy, który próg właśnie przekraczacie.
Automatyzacja jest od powtarzalnego przenoszenia: formularz do CRM, status płatności, powiadomienie do osoby, która ma oddzwonić. Najpierw rozpisujemy jedną ścieżkę, którą da się sprawdzić. Integracja API spina systemy z oficjalną dokumentacją, na przykład CRM, sklep, płatności albo arkusz. Jeśli dokumentacja jest dziurawa, mówimy to przed wyceną. Nie obchodzimy logowania ani regulaminu dostawcy.
Bezpłatny audyt na start nie jest umową na już. Wystarczy adres strony i dwa zdania o ofercie. Search Console i konto reklamowe podłączamy dopiero wtedy, gdy są potrzebne do pracy. Z audytu wychodzi krótka lista priorytetów. Wdrożenie możecie zrobić u siebie albo z nami. Sam audyt, same reklamy, samo AI SEO, stronę, szybkość albo jedną integrację też można wziąć osobno.
Kwoty na stronie są przykładowymi widełkami, żeby było wiadomo, w jakiej lidze rozmawiamy. Wycena powstaje po rozmowie, bo gabinet i sklep z tysiącami produktów to dwa różne zakresy. Raz w miesiącu dostajecie, co zostało zrobione, co się ruszyło w widoczności albo w kampanii i co jest następne. Bez pięćdziesięciu slajdów, których nikt nie otwiera.
Więcej niż SEO
Widoczność ściąga ludzi. Potem strona musi ich udźwignąć, lead nie może zgubić się między narzędziami, a systemy powinny gadać ze sobą. To programowanie tej samej marki: osobne strony, osobne frazy, druga kolejka po marketingu.
WordPress albo Django. Wybór zależy od tego, co strona ma robić, nie od mody.
Więcej: Strony i aplikacjeCore Web Vitals i czas ładowania. Ta sama strona, mniej czekania, lepszy grunt pod SEO i reklamy.
Więcej: Szybkość stronPowtarzalna robota między formularzem, mailem, CRM i arkuszem. Najpierw proces, potem automat.
Więcej: AutomatyzacjaCRM, sklep, płatności, arkusze i inne systemy. Spinamy to, co ma oficjalne API i da się utrzymać.
Więcej: Integracje APIW poradniku jest o szybkości strony i o tym, kiedy WordPress, a kiedy Django.
Jak pracujemy
1
Najpierw słuchamy: czym firma żyje, kto jest klientem i co już próbowaliście. Bez ankiety na czterdzieści pól.
2
Sprawdzamy technikę, treści, konkurencję, reklamy i to, czy marka w ogóle pojawia się w odpowiedziach AI.
3
Kilka priorytetów na kwartał. Nie lista dwustu zadań, przy której nikt nie pamięta, co jest pierwsze.
4
Porządkujemy stronę, piszemy, poprawiamy linki, pilnujemy kampanii. Gdy strona muli albo zapytanie ginie między narzędziami, to też jest ta robota.
5
Mówimy, co się ruszyło, co odpuszczamy i co robimy w następnym miesiącu. Po ludzku, nie samymi wykresami.
Dlaczego my
Wygrywa tym, że wie, co jest do ogarnięcia w tym tygodniu. My też wolimy kolejkę prac od wielkich deklaracji.

Najpierw wiemy, skąd bierze się ruch i które zapytania mają sens. Dopiero potem ruszamy z robotą. Wzrost bez tego rachunku to przypadek.

Tytuły, nagłówki, szybkość, linki wewnętrzne, spójne dane o firmie. Algorytm nie potrzebuje fajerwerków. Potrzebuje strony, którą da się zrozumieć.

Nie obiecujemy rytuału, po którym fraza wskakuje na szczyt w dwa tygodnie. Obiecujemy strategię, kolejność prac i uczciwy raport.

Czasem sufit jest niżej, niż wygląda w Search Console. Czasem wyżej, niż podpowiada strach. Mówimy, co jest realne w Waszej branży.
Cennik
Żeby było wiadomo, w jakiej lidze rozmawiamy. Na górze trzy abonamenty widoczności. Jednorazowe prace — strony, szybkość, automatyzacja, API — są na stronie cennika.
Widełki przykładowe. To nie jest oferta handlowa ani cennik do faktury. Prawdziwa kwota powstaje po rozmowie i audycie. Budżet kliknięć w Google płacicie osobno, bezpośrednio w Google.
Lokalna firma, która chce w końcu ogarnąć stronę.
od 2 400 zł netto / mies.
Firma, która chce rosnąć miesiąc po miesiącu.
od 4 800 zł netto / mies.
Sklep, sieć albo serwis z wieloma lokalizacjami.
od 8 500 zł netto / mies.
Jednorazowe prace — strony, szybkość, automatyzacja, integracje — są na cenniku, w części „Gdy już rośniecie”.
Pytania
Pierwsze porządki techniczne bywają widoczne w ciągu tygodni. Stabilny wzrost fraz, które sprzedają, to zwykle kilka miesięcy. Mówimy o horyzoncie po audycie, nie z kapelusza na stronie głównej.
Klasyczne SEO walczy o miejsce w liście wyników. AI SEO dba o to, co pojawia się w podsumowaniach Google i w odpowiedziach asystentów, na przykład ChatGPT czy Perplexity. Duża część pracy jest wspólna: jasna oferta, dobre treści, spójne dane. Dochodzi sprawdzanie, czy marka w ogóle jest cytowana.
Nie. To przykładowe widełki, żeby było wiadomo, w jakiej lidze rozmawiamy. Wycena powstaje po krótkiej rozmowie i audycie. Strona gabinetu i sklep z tysiącami produktów to dwa różne sołectwa.
Nie. Kto gwarantuje TOP 1 na każdą frazę, sprzedaje bajkę. Drogowskaz na grafice to cel, nie umowa. Umawiamy się na zakres prac, priorytety i uczciwy raport.
Lubimy lokalne biznesy, ale nie zamykamy drzwi przed firmami z całej Polski: usługowymi, sklepami i markami, które sprzedają w sieci. Sołtys bywa i na wsi, i przy większej gminie.
Adres strony, krótki opis oferty i dostęp do Search Console oraz konta reklamowego, jeśli już istnieją. Resztę dostępów bierzemy dopiero wtedy, gdy są potrzebne do pracy.
Tak. Audyt, Google Ads, AI SEO, stronę, szybkość, automatyzację albo jedną integrację można wziąć osobno. Nie wciskamy całego pakietu, jeśli potrzebujecie jednej rzeczy.
WordPress, gdy potrzebujecie strony, bloga albo landingu i chcecie sami dodawać treści. Django, gdy jest proces, konta, panel albo logika, której nie chcemy składać z wtyczek. Żadne z nich nie jest z góry lepsze. Na rozmowie mówimy, który próg właśnie przekraczacie.
Jest częścią technicznego SEO i osobną usługą, gdy strona już muli. Google patrzy na Core Web Vitals: LCP, INP i CLS. Szybkość nie zastąpi treści ani linków. Bez niej reszta pracuje pod górkę, także w reklamach.
Powtarzalne przenoszenie danych: formularz do CRM, status płatności, powiadomienie do osoby, która ma oddzwonić. Najpierw rozpisujemy proces. Automatyzujemy jedną ścieżkę, którą da się sprawdzić. Nie obiecujemy, że zespół zniknie.
Takie, które mają oficjalne API: CRM, sklep, płatności, arkusze, inne systemy zewnętrzne. Zaczynamy od dokumentacji. Jeśli API jest niepełne, mówimy to przed wyceną. Nie obchodzimy logowania ani regulaminu dostawcy.
Raz w miesiącu: co zrobiliśmy, co się zmieniło w widoczności albo w kampanii i co jest następne. Bez pięćdziesięciu slajdów, których nikt nie otwiera.
Formularz sprawdza dane i zapisuje zgłoszenie. Na tej podstawie odpisujemy w sprawie audytu albo oferty.
Kontakt
Wystarczy adres strony i dwa zdania o ofercie. Audyt na start jest bezpłatny i bez umowy „na już”.
Wolisz osobną stronę? Formularz jest też pod /kontakt.